5/31/2012

Confidence [relacja]


Jak już wcześniej pisałem, miałem przyjemność pomagać przy organizacji dosyć popularnego eventu w branży Security – konferencji Confidence.
Od wtorkowego południa do piątku w nocy, w pełni oddałem się do dyspozycji organizatorom konferencji. Choć spałem w sumie niecałe 15 godzin, to bardzo miło będę wspominał czas tam spędzony.
 Przede wszystkim zdobyłem sporo doświadczenia z zakresu organizacji i prowadzenia konferencji, ale oprócz tego – mogłem poznać mnóstwo ludzi z branży, a także poznać ludzi, których znałem tylko z nick-u na IRC-u ;)


Organizacja przez dużo O

Przez duże „O”, ponieważ organizacja to była w pełni profesjonalna i w 100% zorganizowana robota. W sumie oprócz amerykanów, ale oni się nie liczą przy organizacji :> (Settlers rulez !)
 Co do spraw organizacyjnych, które były jak dla mnie czymś bardzo przyjemnym, miałem przyjemność…
  • być „technikiem” - pomagałem w urządzeniu sal konferencyjnych pod odbywane prezentacje, czyli: rozkładanie, układanie, rozwijanie przedłużaczy, porządkowanie, zwijanie przedłużaczy, zbieranie, składanie…
  • obsługiwać prelegentów pod kątem obsługi mikrofonów, prezentacji, ekranu prezentacyjnego i innych technika lii (wszystko pod wodzą Rafała)
    Tutaj chciałbym wspomnieć, że miałem przyjemność widzieć i słuchać z bliska znane osoby z branży jak np. Captaina Crunch’a bądź Mario Heiderich'a.
  • załadowywać i rozładowywać ciężarówkę zapełnioną sprzętami i akcesoriami niezbędnymi do organizacji konferencji - jednym słowem - tragarz
Podsumowując kwestie organizacyjne, bardzo miło spędziłem czas na porządnej i konkretnej robocie. Spore doświadczenie i poznanie kulisów organizacyjny pozwoliły mi zrozumieć że organizacja konferencji będzie należała do moich „intensywnych” zainteresowań. A przygoda z Confidence to nie będzie jednorazowe przedsięwzięcie z mojej strony :)

Główna sala podczas prezentacji


Mówiłem jeszcze o ludziach, których poznałem…

Tak, było ich dość sporo, począwszy od ludzi z organizacji, pomocy, a kończąc na uczestnikach z którymi mogłem porozmawiać na różne tematy, a niektórych nawet poradzić się w kilku sprawach ;> (ofc. w czasie pełnienia obowiązków organizacyjnych ;p).
Natomiast powiem szczerze, tak przy okazji tematu że poznawanie ludzi z którymi dotąd prowadziliśmy rozmowy wirtualnie, a nagle przychodzi nam poznać ich w „realu” – jest niezwykle miłym i bardzo pozytywnym doświadczeniem.
Wspólne rozmowy irc’owe/mejlowe, pozwalaja zbudować świetny fundament do ciekawej znajomości ;)
Suma sumarum, jestem bardzo zadowolony z czterech dni, gdzie „mało się spało, a dużo robiło” jak to usłyszałem na podsumowanie konferencji od organizatorów ;)

A na koniec to chciałbym serdecznie podziękować Gynvael’owi. Do końca będę mu bardzo wdzięczny ;)

2 komentarze:

  1. Może coś o samych wykładach? Co było najciekawszego, który prezenter był najlepszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest mi dane to ocenić, albowiem nie zawsze miałem możliwość obejrzenia pełnej prezentacji. Natomiast sam poziom prezentacji był naprawdę na bardzo wysokim poziomie.

      Cóż, kilka prezentacji mi się podobało, ale kilka innych nie widziałem. Więc ciężko będzie mi ocenić i wybrać najlepszą w obiektywny sposób :)

      Usuń

Zastrzegam sobie możliwość usuwania komentarzy, które nie są zbytnio konstruktywne pod względem merytorycznym.