12/09/2012

Przechytrzyć Facebooka i Google+

http://business-english.pl/wp-content/uploads/2011/07/Facebook-vs-Google.jpg

Częstokroć, zdarza się że potrzebujemy poszerzyć naszą wiedzę na temat jakiejś osoby. Odnaleźć interesujące nas informację, albo po prostu zobaczyć kim jest osoba, która zainteresowała nas ciekawym wpisem, komentarzem lub czymkolwiek innym.

W dobie dzisiejszej popularności portali społecznościowych – researcher ma ułatwione zadanie, szczególnie wtedy gdy poszukiwana przez niego osoba – nie dba o swoja prywatność, poprzez nie blokowanie pewnych informacji o sobie (np. zdjęć).

Natomiast co zrobić, gdy taka osoba blokuje informacje o sobie, a także zastrzega widoczność swoich zdjęć tylko dla znajomych ? (punkt dla Niej ;>). Wtedy pozostaje wykonać pewną sztuczkę – nie jest może ona jakaś niesamowita, albo cudna – natomiast wystarczająca, by w pewnych przypadkach rozwiać wątpliwości, albo po prostu rozeznać się w sytuacji – czy aby na pewno to ta dziewczyna, której szukam ? ;>

Całą „sztuczkę” bo inaczej tego nazwać nie mogę – przedstawię na przykładzie moich profilów na Facebooku i Google+.




Interesuje nas zdjęcie profilowe, w takim razie potrzebujemy skopiować adres URL, który otworzymy na nowej karcie.


Owy adres, wygląda następująco:

Na uwagę zasługują dwie rzeczy – sekcja żółta, która określa oryginalne rozmiary zdjęcia, a także sekcja zielona, która jest rozmiarem zdjęcia profilowego. Sekcja zielona umożliwia także manipulowanie rozmiarem zdjęcia – można je pomniejszczać i powiększać.

W przypadku mojego zdjęcia pomniejszyłem do 80x80 oraz powiększyłem do 320x320 z sukcesem ;)



A teraz, usuńmy sekcję zieloną. Adres URL powinien mieć następujący wygląd:

Efektem tej edycji adresu, będzie pokazanie oryginalnego rozmiaru zdjęcia.

Moje zdjęcie profilowe może nie odzwierciedla dość dobrze, przydatności tej „sztuczki”, ale na pewno pozytywy ujrzycie w przypadku zdjęć, gdzie interesująca Was osoba znajduje się na dalszym planie, bądź stoi w grupie ludzi ;)

Google+


A teraz czas na Google+, bowiem tam również można łatwo dojść do oryginalnego rozmiaru zdjęcia.


Dokonujemy tej samej czynności co w przypadku zdjęć na platformie Facebook, kopiujemy adres URL interesującego nas obrazka, a następnie otwieramy na nowej karcie.

Adres wygląda na bardzo złożony, jednakże w rzeczywistości sekcja zielona określa rozmiar zdjęcia profilowego (250x250). Fajną sprawą jest możliwość nieograniczonego powiększania zdjęcia. To znaczy ograniczenie jest, ale nie jest tak widoczne jak w przypadku Facebooka ;) Mi udało się przybliżyć zdjęcie do liczby 9999 ;p


A teraz usuńmy zieloną sekcję i doprowadźmy adres URL do następującej postaci:


W efekcie dostaniemy oryginalne zdjęcie.


Pewnie wielu z Was zastanawia się czemu te zdjęcia są jednak dostępne dla każdego ? A no, wszystko dlatego że zdjęcia profilowe z zasady są publiczne – takie jest odgórne założenie będące fundamentem idei portalu społecznościowego. Dlatego też każdy może je zobaczyć, a na serwerze takie zdjęcia mają ustawione prawa do odczytu dla wszystkich.


Natomiast, ta możliwość manipulowania zdjęciem poprzez zmianę liczby w pasku adresu wynika z tego, iż takie portale korzystają z funkcji zmniejszających takie zdjęcie na potrzeby dostosowania do wyglądu strony.

Wygląda to tak: Kowalski wysyła na serwer Facebooka swoje zdjęcie, które będzie jego profilowym. Serwer za pomocą odpowiednich skryptów, przekształca to zdjęcie na potrzeby budowy własnej strony. I tak ze zdjęcia tworzy się miniaturka 160x160.

Co dalej ?


Ano dalej, można się bawić wedle potrzeb i uznania. W sumie jest jeszcze możliwość odczytu danych EXIF ze zdjęcia, ale o tym kiedyś indziej ;)





1 komentarz:

Zastrzegam sobie możliwość usuwania komentarzy, które nie są zbytnio konstruktywne pod względem merytorycznym.